Małgorzata Matysiak

Małgorzata Matysiak



Ponad dwadzieścia lat temu poważne schorzenie kręgosłupa i skierowanie na operację skłoniło mnie do szukania innych dróg odzyskania sprawności. Poznałam wtedy bardzo ciepłą osobę, bioterapeutkę. Kazia dała mi przywiezioną z Niemiec, odbitą na ksero mapę stopy i wytłumaczyła, gdzie i jak uciskać, żeby mniej bolał kręgosłup. Opisy na mapce były po niemiecku, języka nikt w domu nie znał, ale przecież w szkole uczyłam się anatomii. Masaże robił mi mąż. To była ciężka i długa praca. Bardzo długa i bardzo bolesna. Ale jej efekty były cudowne, czułam się lepiej, ból ustępował, i mogłam chodzić. A skierowanie na operację do dziś jest nie wykorzystane. Z czasem zaczęłam interesować się różnymi formami ezoteryki, później medycyny niekonwencjonalnej. To pokrótce moja droga.

Oto moje dyplomy i certyfikaty: